Klient wiedział, czego się spodziewać
Mini Cooper R50 to pierwsza generacja nowego Mini. Ten egzemplarz pochodzi z samego początku produkcji – z początku 2002 roku. Kupując go, klient zakładał, że olej w skrzyni biegów od dawna nie był wymieniany. Dlatego zaraz po zakupie oddał auto do nas i zamówił wymianę olejów, w tym w skrzyni.
Opiłki na korkach skrzyni biegów

Oba korki tej skrzyni mają magnesy. Zbierają one drobinki metalu, które powstają podczas pracy kół zębatych i łożysk, żeby nie krążyły z olejem po skrzyni.
Sam widok opiłków nie oznacza jeszcze, że skrzynia jest do remontu. Liczy się ich ilość i wielkość: drobny osad to normalne zużycie, większe, ostre kawałki metalu to sygnał alarmowy. Ważny jest też stan oleju i to, jak skrzynia pracuje podczas jazdy.
Tu osadu było dużo, a olej był w złym stanie – skrzynia długo pracowała bez wymiany. Szybka decyzja klienta pozwoliła uniknąć najgorszego: skrzynia dostała świeży olej, zanim zużycie zamieniło się w poważną awarię. Skrzynia działa.
Kiedy sprawdzić skrzynię biegów
- biegi wchodzą ciężej niż kiedyś albo zgrzytają,
- skrzynia wyje lub szumi podczas jazdy, zwłaszcza na jednym biegu,
- pod autem widać wyciek oleju,
- po zakupie auta nie wiadomo, kiedy ostatnio wymieniano olej w skrzyni.
Zapytaj o olej w Twojej skrzyni biegówZadzwoń: 570 585 582
Filtr paliwa, którego nie da się już kupić

W ramach serwisu wymienialiśmy też filtr paliwa. W Mini R50 siedzi on w zbiorniku, pod tylną kanapą.
Okazało się, że ten egzemplarz ma jeszcze stalowy filtr z pierwszej serii. Później konstrukcję zmieniono na plastikową i to ją znajdziesz dziś w katalogach części. Stalowego filtra w tej formie nie da się już kupić, więc naprawa trwała dłużej, niż zakładaliśmy – trzeba było znaleźć rozwiązanie pasujące do tej wersji auta.
To dobry przykład, że przy starszych autach liczy się nie tylko model i rocznik, ale też data produkcji. Dlatego zanim zamówimy część, sprawdzamy, co faktycznie siedzi w aucie.
Zapytaj, czy w Twoim aucie warto wymienić filtr paliwaZadzwoń: 570 585 582
Co wynika z tego przypadku
Ten przypadek skończył się dobrze, bo klient wiedział, czego się spodziewać, i zareagował od razu. Nie zawsze tak jest: zaległy olej w skrzyni albo część, której nie da się już kupić, potrafią zamienić okazję w kosztowną naprawę.
Dlatego używane auto warto obejrzeć z mechanikiem jeszcze przed zakupem. Możemy pojechać z Tobą na oględziny albo sprawdzić auto u nas w warsztacie – od spodu, na kanale lub podnośniku.
Jeśli auto już stoi pod domem, warto od razu zrobić serwis po zakupie:
- wymiana oleju i filtrów – nawet jeśli sprzedający zapewnia, że „był robiony”,
- wymiana oleju w skrzyni biegów, jeśli nie ma pewności, kiedy była ostatnio,
- sprawdzenie auta od spodu – wycieki, zawieszenie, hamulce, wydech,
- odczyt błędów ze sterowników, nawet gdy na desce nic nie świeci.